Narty w masywie najwyższej góry Australii.

Jak mawia się o Australijczykach, Aussie, raczej nie wiedzą kim był Kościuszko. Trzeba jednak przyznać, że na stronie internetowej Thredbo dokładnie opisali, jak to w XIX w. eksplorujący Australię Paweł Edmund Strzelecki widząc kopiastą górę, skojarzył ją z krakowskim Kopcem Kościuszki. Jest to najwyższy szczyt w Australii, który wznosi się na wysokość 2228 m n.p.m.  Oczywiście, na Górę Kościuszki, bo nie jest to żadna ambitna wspinaczka. Od górnej stacji krzesełek o dumnej nazwie, a jakże, „Kościuszko Express” w obie strony jest 13 km, pokonanie których wymaga parogodzinnej wędrówki.

Większość nartostrad proponowana jest dobrze jeżdżącym narciarzom, tylko 16 proc. to stoki przeznaczone dla początkujących. Najdłuższa trasa liczy około 6 km, osiągając 672 metry różnicy poziomów. Sezon rozpoczyna się mniej więcej na początku czerwca i trwa do pierwszego tygodnia października, przy czym jeśli trzeba, w ruch idą armatki zdolne zaśnieżyć ok. 25 procent powierzchni stoków. Ruszające z Thredbo w sumie 14 wyciągów z poziomu 1 365 m docierają maksymalnie na 2 037 m.

Alternatywą dla szusowania po oświetlonym stoku są przede wszystkim bary. Malutkie Thredbo, które liczy 200 stałych mieszkańców, ma ponad aż 20 restauracji i 12 pubów. Można też spędzić czas sportowo w hali w Thredbo Leisure Centre, gdzie jest okazja poćwiczyć na siłowni, popływać, pograć w squasha.

Skomentuj post

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *